Polskie superfoods – dla zdrowia i kondycji.

Często spotykacie pewnie w sieci wpisy o najbardziej zdrowych produktach, które coś tam nam zrobią lub na coś na pewno pomogą. Wielu ich autorów pisząc je, ma w zamiarze coś innego, jak tylko to, aby podpowiedzieć co powinniście jeść dla zdrowia. Często tak tworzą tytuł wpisu, aby przyniósł im największą ilość odsłon czy też zasięg oglądalności. Problemem nie jest to, że czytelnicy to czytają, a często fakt że można w takich wpisach znaleźć szereg nieprawdziwych, czy też naciąganych informacji. Ja postaram się tego nie zrobić. 🙂

Napiszę o tych produktach, które macie w zasięgu ręki, a których właściwości potwierdzają nie tylko codzienne przypadki, ale także badania naukowe.

 

file.dzika-roza-owoce

 

CZOSNEK (polski, rosnący w naszej strefie klimatycznej, allium sativum L.)

Dzięki zawartości fitoncydu allicyny i kilku innych związków, takich jak S-methyl-L-cysteina, ajoeany i saponiny steroidowe, jego działanie opisuje się jako: obniżające poziom cholesterolu, zmniejszające odkładanie blaszek miażdżycowych, zwiększające aktywność fibrynolityczną, przeciwzakrzepowe oraz obniżające ciśnienie krwi. Olejek czosnkowy jednoznacznie hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów. Zalecana przez fitoterapeutów i naturopatów ilość lecznicza czosnku w formie świeżej wynosi dla osoby dorosłej ok 4-5 g, czyli 1 duży lub 2 małe ząbki. Suplementy zawierające olej z czosnku to w mojej ocenie najlepsze obok cynku, czarnego bzu, jeżówki purpurowej, kurkumy i propolisu środki wspomagające odporność na infekcje.

SIEMIĘ LNIANE – to wyjątkowe źródło kwasów Omega-3. Siemię lniane zawiera w sobie mnóstwo wit. E, cynku oraz przeciwutleniaczy. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 wpływa pozytywnie na poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi, zapobiega nadciśnieniu, miażdżycy i chorobom serca. Nasiona lnu to także źródło specyficznych śluzów, które doskonale powlekają przewód pokarmowy, łagodząc stany zapalne i ułatwiając wypróżnianie. Gdyby dokładnie wczytać się w informacje na temat siemienia lnianego, BARDZO WAŻNE jest to, że przed jego spożyciem należy je poddać krótkiemu działaniu wysokiej temperatury – zalać gorącą wodą mielony len lub krótko uprażyć nasiona, gdyż w nasionach lnu obecne są dwa niebezpieczne glikozydy cyjanogenne: linustatyna oraz drugi neolinustatyna, które jako enzymy białkowe unieczynniają się pod wpływem wysokiej temperatury. Jest to szczególnie ważne podając zmielone nasiona lnu osobom starszym i dzieciom.

 

fota (1)

 

 

KISZONA KAPUSTA – uwaga! Nie kwaszona kapusta!

To znany tradycyjny skarb polskiej medycyny ludowej, a także fantastyczny składnik naszej kuchni. To doskonałe źródło witamin i składników mineralnych. Kapusta kiszona, podobnie jak większość kiszonek, poprawia odporność, oczyszcza organizm z toksyn, wydatnie wspomaga trawienie. Ta naturalna kiszonka działa jak probiotyk, doskonale wpływając na kondycję jelit, a jak wiadomo zdrowe jelita to zdrowe całe ciało.

Kiszona kapusta zawiera szeregi organizmów probiotycznych, gdyż powstaje w wyniku fermentacji kapusty świeżej z udziałem szczepów bakterii, takich jak: lactobacillus,  leuconostoc i pediococcus, po uprzednim zasoleniu. W żołądku pełni też rolę podłoża prebiotycznego do rozwoju mikloflory. Jej kwasowość, specyficzny smak i zapach wynikają z zawartości kwasu mlekowego. Warto czytać etykiety i wyszukiwać kapusty naturalnie kiszonej/kwaszonej, natomiast omijać mało wartościową spotykaną w marketach kapustę zakwaszoną, której kwasowość wynika z użycia do zakwaszania na przykład octu. Ja swoją kupuję od jednej pani na zielonym rynku i gdyby był w niej ocet, od razu bym to wyczuła.

MIÓD NATURALNY (spadziowy, wielokwiatowy, rzepakowy, gryczany, lipowy) to źródło flavonoidów, pierwiastków śladowych, węglowodanów naturalnego pochodzenia, zawiera olejki eteryczne i mnóstwo substancji aromatycznych, takich jak estry, polifenole, ketony czy wyższe alkohole alifatyczne. W składzie miodu naturalnego znajdziemy także pyłek kwiatowy charakterystyczny dla roślin, które były pożytkiem dla pszczół. Miód pozytywnie wpływa na serce i układ krwionośny. Chroni nas przed miażdżycą. Miód spadziowy polecają stomatolodzy przy walce z kamieniem nazębnym. Dodaje energii i pysznie smakuje. Unikajmy miodów, których pochodzenie jest „z krajów spoza UE”, bo w nich można często znależć zdecydowanie mniej miodu w miodzie :-).

 

flight-board-261104_960_720

 

ARONIA I DZIKA RÓŻA – to źródła naturalnej witaminy C, antocjanidyn, polisacharydów i antyoksydantów tak potrzebnych w ochronie organizmu przed komórkami nowotworowymi. Bioflawonoidy zawarte w aronii – przede wszystkim rutyna i antocyjany – działają bardzo korzystnie na naczynia krwionośne. Wzmacniają je, uelastyczniają, uszczelniają ich ściany i regulują przepuszczalność. Bioflawonoidy z aronii przyczyniają się do obniżenia ciśnienia. Poprawiają też pracę najdrobniejszych naczynek krwionośnych. Jeżeli tylko możemy, używajmy soku z aronii czy też dzikiej róży, a jeśli mamy, spożywajmy je na surowo czy w formie mielonego suszu.

SMALEC GĘSI  Tak właśnie, smalec gęsi to zaprzeczenie teorii o niezdrowych tłuszczach zwierzęcych, bo zawiera on ponad 2/3 nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dzięki temu zaliczany jest do najlepszych tłuszczów zwierzęcych. W tłuszczu gęsim przeważa jednonienasycony kwas oleinowy, ten sam, który występuje w oliwie z oliwek. Spożywanie tego rodzaju kwasów tłuszczowych jest zalecane w diecie przeciwmiażdżycowej. Znani i wybitni kucharze polecają stosowanie smalcu gęsiego do smażenia, pieczenia. W polskiej kuchni znany jest od zawsze także ze względu na swoje wyjątkowe walory smakowe.

Śląski przepis na kurację ze smalcem gęsim:

Łyżeczkę smalcu gęsiego i łyżeczkę miodu rozpuścić w 1/2 szklanki gorącego mleka. Pić 1 – 3 razy dziennie, a głównie przed snem. Małym dzieciom wcierać czysty smalec gęsi w piersi i plecy przed snem – rewelacyjne rozgrzewa.

Wymieniłam te, które szczególnie łatwo było mi opisać, ALE… nie omieszkam wspomnieć jeszcze o:

– OLEJU LNIANYM

– SOKU Z MALIN

– JARMUŻU

– ORZECHACH WŁOSKICH I LASKOWYCH

– BURAKU

– KASZY JAGLANEJ

– DYNI,

o których napiszę niebawem.

Używajcie je w Waszej codziennej diecie, a także stosujcie w przypadku kłopotów ze zdrowiem.

Paradoksem jest to, że aby kupić pewne wartościowe produkty, trzeba szukać sklepu z taką żywnością, bo w markecie spożywczym ich zazwyczaj nie znajdziemy.

Pozdrawiam,

Agnieszka W.

 

 

 

Polskie superfoods – dla zdrowia i kondycji.
5 (100%) 2 votes

Author: Agnieszka W.

Udostępnij post na

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *