Mieszanki ziołowe według ojca Klimuszki

Wytwarzanie leków ziołowych z roślin leczniczych, a następnie ich stosowanie w leczeniu chorób lub zapobieganiu nim, jest powszechnie nazywane ziołolecznictwem, które klasyfikuje się jako dział medycyny i farmakologii. Niewątpliwym dwudziestowiecznym mistrzem w tej dziedzinie był ojciec Czesław Klimuszko – franciszkanin, który pozostawił po sobie spuściznę w postaci wiedzy na temat siły leczniczej jaka kryje się w ziołach. Podstawą jego „filozofii” leczniczej było przygotowanie na dane schorzenie takiej kompozycji ziół, która składała się zawsze z nieparzystej liczby roślin. Według o. Klimuszki picie naparów składających się tylko z jednego zioła ma wręcz odwrotny skutek – szkodzi zamiast pomagać.

Ojciec Klimuszko – życie i praca

Życiem ojca Klimuszki była praca na rzecz innych ludzi, pomaganie im w walce z chorobami i dolegliwościami. Była to także pomoc związana z jego jasnowidztwem, gdyż dzięki swoim wizjom i proroczym snom potrafił przewidzieć kilka ważnych wydarzeń, np. fiasko kampanii wrześniowej. Urodził się w 1905 roku w Nierośnie (województwo podlaskie), w 1925 roku przeniósł się do Lwowa, gdzie wstąpił do zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Następnym ważnym etapem w jego życiu było przyjęcie święceń kapłańskich w Krakowie w 1934 roku. W czasie II wojny światowej w roku 1940 został aresztowany przez Gestapo, potem uwolniony. Po zakończeniu wojny zamieszkał na mazurach, gdzie rozpoczęła się jego przygoda z zielarstwem. Zaczął pomagać ludziom, lecząc ich dolegliwości oraz praktykować jako wizjoner. Niestety był pod stałą obserwacją władz, dlatego musiał ukrywać własną tożsamość. W końcu trafił do Elbląga, do klasztoru franciszkanów, gdzie wytrwale pracował aż do śmierci w 1980 roku.

Sposoby doboru ziół przez ojca Klimuszkę

Sposoby doboru ziół przez Klimuszkę nie były przypadkowe. Wiązało się to z jego ogromną wiedzą przyrodniczą, medyczną, ze znajomością drugiego człowieka a nawet z jego własnymi zdolnościami do jasnowidztwa. Na każde schorzenie tworzył zupełnie inną mieszankę na co pozwalała mu różnorodność przyrody i występującej w niej leczniczych ziół i roślin. Istotą jego receptur była także zasada nieparzystej ilości składników – z reguły było to 7, 9 lub 11. Bazowymi ziołami prawie każdej receptury były trzy zioła: liść pokrzywy, liść melisy oraz korzeń mniszka lekarskiego.

Powrót do receptur o. Klimuszki

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, iż niektóre współcześnie produkowane leki mają swoje źródło w recepturach ojca Klimuszki. Oczywiście są to tylko producenci, którzy posiadają prawo do posługiwania się jego wiedzą. Trzeba więc bardzo uważać, aby nie paść ofiarą oszustwa i najlepiej takie ziołowe mieszanki kupować w sprawdzonych sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością, aptekach. Obecna jakość jedzenia, które jest przesiąknięte sztucznymi składnikami, roślin podsypywanych szkodliwymi nawozami czy obecność zupełnie niepotrzebnych wzmacniaczy smaku i zapachu, powoduje, że coraz chętniej poszukuje się tego, co naturalne, nieprzetworzone, po prostu zdrowe (już o. Klimuszko pisał o konserwantach w produktach spożywczych i miał świadomość, iż jest i będzie tego coraz więcej). Z tego względu powrót do mieszanek ziołowych o. Klimuszki jest teraz taki popularny. Tworzone z naturalnych składników (dziko rosnących ziół lub hodowanych w sposób ekologiczny) są produktem pożądanym szczególnie przez osoby cierpiące na różnorodne dolegliwości, ale także takich, którzy chcą podnieść swoją odporność, wzmocnić organizm, utrzymać zgrabną sylwetkę lub z powodu genetycznych skłonności do niektórych chorób po prostu zapobiegać ich rozwojowi. Siła jaka drzemie w naturze jest niezwykle duża, dlatego warto z niej korzystać – tak twierdził również o. Klimuszko, czego wyrazem mogą być publikacje nt. ziołolecznictwa jakie zostawił: „Ziołolecznictwo”, „Wróćmy do ziół”, „Sposób na zdrowie”, „Szukajmy szczęścia w przyrodzie” i „Powrót do ziół”. Książka „Wróćmy do ziół” wydana w 1985 roku cieszyła się dużą popularnością i została wznowiona w roku 2015 pt. „Wróćmy do ziół leczniczych”. Takie świeże ponowne wydanie książki także może świadczyć o powrocie do naturalnych metod leczniczych zaproponowanych przez tego franciszkanina.

Mieszanki ziół na dolegliwości

150 receptur – tyle mniej więcej przez całe swoje życie spisał o. Klimuszko w swoich książkach i nie tylko. Na pewno było ich dużo więcej, gdyż jego praktyką było tworzenie mieszanki ziołowej indywidualnie dla każdej osoby, która do niego przychodziła. Poprzez swoją zdolność jasnowidzenia mógł wywnioskować co komu dolega i przygotować spersonalizowany zestaw ziołowy. Dzisiaj możemy korzystać już tylko z gotowych receptur, jakie po sobie pozostawił. Przykładowo mieszanka na serce powinna składać się z: kwiatu hibiskusa, owocu aronii, owocu głogu, owocu róży, z liścia melisy i liścia pokrzywy. Natomiast preparat ziołowy wspierający prawidłową pracę wątrobowy to zmieszane w odpowiednich proporcjach: ziele karczocha, ziele pokrzywy, ziele mięty, ziele melisy, owoc jałowca, szyszka chmielu, owoc kopru włoskiego. Ważne jest zachowanie regularności picia, którego częstotliwość zawsze podana jest na opakowaniu.

 

Mieszanki ziołowe według ojca Klimuszki
5 (100%) 1 vote

Author: Agnieszka W.

Udostępnij post na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *